Odmawiaj sobie i dawaj przykład
Im więcej przedmiotów trafi do naszego domu, tym więcej odpadów z nich wytworzymy. Odmawianie sobie jest zatem najważniejszą zasadą życia bez odpadów. Czego możemy sobie odmówić? Wszystkiego, co nie jest nam potrzebne, a więc: plastikowych reklamówek (bo mamy własne torby, np. bawełniane), ulotek, plastikowych sztućców, słomek i innych produktów jednorazowego użytku. W wielu przypadkach odmawianie sobie nie jest łatwe, ale warto podjąć się tego wyzwania i wypracować sposoby, które to ułatwią. Na przykład Bea Johnson często tłumaczyła swoją decyzję brakiem posiadania kosza na śmieci. Kim ona jest? Pionierką życia w myśl idei zero waste (pojęcie tłumaczy się jako: bez śmieci, bez marnowania). Jej czteroosobowa, mieszkająca w Kalifornii rodzina w ciągu roku wytwarza śmieci mieszczące się w litrowym słoiku. Jak to możliwe? Przede wszystkim dzięki zmianie podejścia do konsumpcji, zwróceniu uwagi na jednorazowość produktów oraz przestrzeganiu sześciu najważniejszych zasad: odmawiaj, ograniczaj, używaj ponownie, przetwarzaj oraz kompostuj, w skrócie nazywanymi zasadą 6R (od angielskich słów refuse, reduce, reuse, recycle, rot, repair).
Kilka kroków w dobrą stronę
Skoro tak wiele zależy od nas samych, to warto wiedzieć, co możemy zrobić, aby odpadów generować jak najmniej, zwłaszcza w codziennym życiu. Od czego zacząć? Rzecz jasna od świadomych zakupów.
- Zrezygnujmy z jednorazowych produktów. Mimo że nowe przepisy Unii Europejskiej wprowadzają całkowity zakaz używania jednorazowych produktów, dla których są dostępne alternatywne wyroby (chodzi tu m.in. o patyczki kosmetyczne, sztućce, talerze, słomki, mieszadełka do napojów itp.), to wciąż możemy je napotkać w sklepach i restauracjach. A „jednorazówki” stanowią największą grupę odpadów znajdywanych na wybrzeżach morskich. W związku z tym wyposażmy się w zestaw sztućców wielokrotnego użytku ze stali nierdzewnej albo z drewna, sięgajmy też po biodegradowalne jednorazowe talerze i słomki.
- „Nie!” dla jednorazowych toreb. Jednorazowe reklamówki, które od 2018 roku przestały być bezpłatne, można zastąpić torbami z tkanin. Dodatkowo oprócz ekologicznej torby na wszystkie zakupy warto wyposażyć się w materiałowe woreczki uszyte z cienkiej tkaniny. Nie ważą one wiele więcej od foliowych woreczków, a korzystanie z nich jest bardziej ekologiczne, zwłaszcza wtedy, gdy sklepy oferują możliwość zapakowania wędliny, sera, warzyw, owoców czy kaszy do własnego woreczka albo do słoja lub pudełka.
- Pij wodę. Ale nie z jednorazowego plastiku! Skończmy z kupowaniem wody w plastikowych butelkach. Szkodliwe jest nie tylko jej opakowanie, lecz także znajdujące się w niej mikrocząsteczki plastiku. Pijmy wodę z kranu, przechowywaną w szklanej lub metalowej butelce wielokrotnego użytku. To naprawdę zdrowsze i sporo tańsze rozwiązanie.
- W miarę możliwości zrezygnujmy z kupowania ubrań z poliestru i innych sztucznych tworzyw. Starajmy się wybierać naturalne tkaniny, które po praniu nie pozostawiają w wodzie drobin mikroplastiku.
- Dobra zabawa bez plastiku. Jeśli jesteście rodzicami, zastanówcie się, czy Wasze dziecko naprawdę potrzebuje kolejnej plastikowej zabawki. Zwłaszcza tej najtańszej z najgorszego, najmniej trwałego, a często bardzo szkodliwego tworzywa sztucznego. Zabawa nią nie potrwa długo, w przeciwieństwie do całkowitego rozkładu użytego do jej produkcji plastiku.
- Wybierajmy produkty spożywcze, które można kupić osobno, na wagę, bez plastikowego opakowania. Dlaczego? Mniej opakowań, to mniej śmieci. Poza tym mamy już tkaninowe woreczki wielokrotnego użytku, które kupiliśmy, postępując zgodnie z krokiem drugim.
- Skoro nosimy już własną wodę w ekologicznym pojemniku, to warto również pójść na kawę z własnym kubkiem. Zrezygnujmy z papierowych kubeczków z plastikową przykrywką, do których nalewamy aromatyczny napój np. na stacjach benzynowych.
- Ograniczmy sztuczną biżuterię i dodatki do stroju z tworzyw sztucznych – koraliki, cekiny, brokaty, sztuczne kamienie itp. Ozdoby z plastiku tylko pozornie czynią nas piękniejszymi. W istocie stanowią wręcz skazę na naszym wizerunku. Zwłaszcza tym ekologicznym… lepiej wybrać biżuterię z drewna, szkła i metalu.
- Unikajmy kosmetyków zawierających mikroplastik, czyli peelingów i past do zębów z kolorowymi drobinkami czy kosmetyków do makijażu z brokatem. Te mikroskopijne drobiny tworzyw sztucznych przenikają do wody, a potem – niewychwycone – w oczyszczalniach ścieków trafiają do środowiska.
- Jeśli musimy kupić jakieś produkty, bez których nie możemy się obejść w codziennym życiu, to wybierzmy je rozsądnie – niech będą dobrej jakości, aby służyły jak najdłużej.
Im więcej konsumentów zmieni sposób podejścia do zakupów na bardziej ekologiczny, tym więcej producentów będzie oferowało produkty generujące mniej odpadów. Kluczowe dla ruchu zero waste jest także to, by uczynić z niego coś o wiele trwalszego niż chwilową modę...